strona główna




2004-11-08 11:03:38

Karpacz yo!


...no wczoraj wieczorem wróciłem z Sosnówki niezły melanż :P...szkoda ze tylko 3 dni...

...wyjechaliśmy w piatek rano i od razu zaczęliśmy "integrację"...palonko...alko...i ten nieustanny krzyk "postooojjj, siuuusiiuuu :P"...wieczorkiem mielismy bibe w chacie biesiadnej :D normalnie na palenisku do żarcia kiełbaska...karczek (WYPASIONY), do tego bigosik i do popicia barszczyk czerwony...a my ostro skopceni i nadal popijający wóde...skończyliśmy pózną nocą, albo wczesnym rankiem :P...od rana zaczeliśmy palić zielsko i drina przed śniadankiem...po jedzonku wypad do Karpacza....mieliśmy wejść na Śniezke :D ale każdy z nas był w adidasach wiec ciezko by nam było wejść, tym bardziej ze było troszke śniegu...wieć zaczeliśmy zwiedzać Karpacz raz na jakiś czas robiąc przystanki na palonko :P...non stop mieliśmy z czegoś beke :D łaziliśmy w 4...ja, kaps, stasiek i rojek...najlepszy i tak był Kaps :D...jego gadki były masakryczne...nie było łatwo łazić po Karpaczu bo tam non stop ostro z górki albo pod górke :D ...do tego ostra beka meczyla jak cholera :D po ostrym paleniu txty typu "echhhh Ci górale to zawsze pod góre mają..."sprawiały ze padaliśmy na kolana :P...koloejny postoj i znow palenie i znow kaps...siedzial i rzucal w dół malutkie kamyczki...gdy zapytałem po co to robi powiedzial ze wznieca lawine:P no tak :P jakm mgłem nie skumać...po powrocie poszliśmy na bilardzik i ping ponga...grajac zow zrobiliśmy ponad 2 litry wodki i poszliśmy zdobywać szczyt ktoreho nazwy nie pamietam...nazywali to "gora zamkowa" bo stały tam ruiny zamku...stoja nadal :P...to ponoć najwyzszy szczyt jakiegos tam łancucha :D no nic weszlismy, ale schodzac zastala nas juz ciemnosc wiec ciezko bylo nawet zobaczyc oznaczenia szlaku jakim sie posuwamy...szlismy niemalze po omacku :D...gdy juz dotarlismy na miejsce oczywiscie trzeba bylo zapalic...pozniej prysznic i znow bibka...powrot wygladal tak jak przyjazd :P wiec 3 dni mam wyciete z zyciorysu ale potrzebowalem czegos takiego...choc i tak stwierdzilismy ze sie starzejemy bo kiedys byl wiekszy hardcore :D starosc nie radosc....buziaki :D
skomentuj (1)